Wyspa Senja - Norwegia w miniaturze

Wyspa Senja, zwana Norwegią w miniaturze, jest jednym z najpiękniejszych obszarów północy. Położona jest na północ od Narwiku, z lądem połączona jest mostem. 


Wyspa ta dawniej zamieszkana była przez Lapończyków trudniących się hodowlą reniferów. Teraz główną gałąź gospodarki stanowi rybołówstwo, choć nadal spotyka się hodowców reniferów. Niezwykła surowość krajobrazu Senji równoważona jest przez bujną i zieloną roślinność górskich wąwozów. Błękitna toń fiordów kryje w sobie niezwykłe bogactwo fauny. Za ławicami śledzi, makreli i innych drobnych ryb, podążają wielkie dorsze, czarniaki, brosmy oraz potężne halibuty. Głębokość łowiska jest niezwykle zróżnicowana - przepastne głębie (do 600 m) sąsiadują tu z płytkimi, podwodnymi rafami (20-40 m), gdzie masowo gromadzą się ryby. Z brzegu w niektórych miejscach można łowić ryby, ale tylko małe okazy (1-2 kg). Prawdziwą wędkarską przygodę można przeżyć jedynie używając bezpiecznej łodzi z silnikiem spalinowym, echosondą i GPS. 


Największą atrakcją wyspy jest Park Narodowy Anderdalen obejmujący swoim zasięgiem dolinę Anderdalen. W centrum parku położone jest jezioro Andervatnet, które, podobnie jak wypływająca z niego rzeka, oferuje bogactwo ryb, w tym najliczniej tam występującego pstrąga. Jeżeli tylko zabierzemy ze sobą wędkę, możemy nasze posiłki wzbogacić o tę przepyszną rybę, gdyż w norweskich parkach narodowych obowiązują nieco inne zasady niż np. w parkach polskich. Jedyną zasadą jakiej należy przestrzegać jest bezwzględny zakaz niszczenia przyrody. Nie ma wyznaczonych szlaków, namiot można rozbić w każdym miejscu.
Oprócz jezior w parku są góry, rzeki, bagna i lasy, w których króluje brzoza i sosna. Można tu zobaczyć rośliny, które w Polsce podlegają całkowitej ochronie i spotykane są sporadycznie. Rosiczki - okrągłolistna i anglika - oraz malina moroszka. W parku trudną do pokonania przeszkodą mogą okazać się rzeki. Warto więc zabrać ze sobą sandały, ponieważ jedynym sposobem przedostania się na drugi brzeg rzeki jest przejście przez nią. Boso lepiej jej nie forsować, bo ostre kamienie leżące na dnie mogą pokaleczyć stopy.

 


 

 



Zadaj pytanie
E-mail:  
Temat:  
Treść:  
Zadaj pytanie
Przystanek Skandynawia na Facebooku